Starałam się tak urządzić mieszkanie, by łatwo można było zaprowadzić w nim porządek. O ile udało mi się zredukować liczbę mebli i kurzołapów do minimum, to jednak nie mogłam uniknąć znienawidzonej przeze mnie czynności: mycia podłogi. :-)
Najbardziej przykrym elementem tego przedsięwzięcia było niewątpliwie: wielokrotne wykręcanie ścierki ;) A panele niezbyt dobrze znoszą wilgoć.
Znalazłam jednak sposób na uproszczenie tej, jakże wspaniałej czynności. Ponadto, mogę zminimalizować swoje akcesoria i pozbyć się wiadra, na które dotąd nie znalazłam schowka.
Zapraszam do obejrzenia filmiku z youtube z przemiłą Rachel w roli głównej, który jest jednocześnie świetną reklamą uniwersalnego środka do czyszczenia, o magicznym składzie: ocet + woda.
Możecie po przeczytaniu tego posta odnieść wrażenie, że nie mam innych problemów... :D jednak nawet takich błahostek nie należy, moim zdaniem, bagatelizować szczególnie, jeżeli mają dużą powtarzalność i nie jesteśmy w stanie się od nich uwolnić.